Wojewoda wydał środowiskowe zezwolenie na budowę drogi przez Dolinę Rospudy

Dnia 18 października 2006 Wojewoda Podlaski podjął kolejny ważny krok przybliżający budowę obwodnicy Augustowa przez cenny przyrodniczo obszar Doliny Rospudy. Wojewoda zezwolił na wybudowanie kilkusetmetrowej estakady, opartej na filarach wbitych w cenne torfowisko Doliny, która jest ostoją wielu ginących siedlisk przyrodniczych oraz rzadkich gatunków roślin i zwierząt zagrożonych wyginięciem w Polsce i Europie. Organizacje ekologiczne zapowiadają odwołanie.

Rospuda zimową porą w miejscu planowanej obwodnicy. Zdjęcie Pracowni na rzecz Wszystkich Istot Na terenie objętym inwestycją oraz pod jej bezpośrednim wpływem (do 600 metrów) znalazło się 75 rewirów lęgowych ptaków należących do gatunków zagrożonych wyginięciem w skali europejskiej. W zasięgu negatywnego oddziaływania znalazły się również lasy i bory bagienne oraz torfowisko. Obszar inwestycji należy do europejskiej sieci Natura 2000.

Organizacje pozarządowe zapowiadają złożenie odwołań od decyzji Wojewody, która ich zdaniem narusza prawo Unii Europejskiej i prawo krajowe. Główny zarzut dotyczy braku udowodnienia, że nie istnieją inne warianty przebiegu drogi, które pozwoliłyby na ominięcie cennego obszaru. „Inwestor oraz Wojewoda powołują się na prace studialne z połowy lat 90-tych. Wtedy to zdecydowano o przebiegu drogi, jednak decyzja ta nie była oparta o rzetelną środowiskową ocenę. Potem rozpatrywano już tylko warianty przecinające cenne obszary, uznając „z góry”, że inne nie istnieją” – twierdzi Anna Roggenbuck z Polskiej Zielonej Sieci.

Organizacje dowodzą, że istnieje wariant, który pozwoliłby na ominięcie obszaru Natura 2000, a który nigdy nie był brany pod uwagę, tzw. wariant przez Chodorki. „Dla proponowanego przez nas wariantu alternatywnego stowarzyszenie drogowców SISKOM opracowało analizę techniczno-ekonomiczną oraz mapy z przebiegiem. WWF, OTOP i Pracownia na rzecz Wszystkich Istot dokonały również waloryzacji przyrodniczej wzdłuż proponowanego przebiegu. Wszystkie dokumenty udostępniliśmy inwestorowi i Wojewodzie, jako nasz wkład w postępowanie w sprawie oceny oddziaływania na środowisko. Niestety nasze starania zostały zupełnie zignorowane” – powiedziała Małgorzata Znaniecka z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Organizacje zarzucają Wojewodzie i inwestorowi, że nie udowodnili, dlaczego nie jest możliwa budowa obwodnicy w zaprezentowanym przez nich wariancie

Organizacje oczekują, że Minister Środowiska rzetelnie rozpatrzy ich odwołania biorąc pod uwagę stanowisko Komisji Europejskiej z dnia 28 czerwca tego roku, w którym ostrzegła Polskę, że istniejący w Polsce system prawny dotyczący oceny oddziaływania na środowisko jest całkowicie niezgodny z prawodawstwem wspólnotowym, w szczególności istnienie tzw. „decyzji środowiskowej” w obecnym kształcie.

Aktualności