English version

Obwodnica Augustowa przez torfowiska Doliny Rospudy nie będzie miała negatywnego wpływu na środowisko

Bardzo często obrońcy obwodnicy Augustowa w wersji przecinającej Puszczę Augustowską i torfowiska Rospudy wyliczają jaką powierzchnię zajmie trasa i estakada w stosunku do całej powierzchni obszaru Natura 2000. Takie wyliczenia to oczywista demagogia. Budowa trasy wymaga wycięcia ponad 26 tys. drzew, w tym wielu takich, które należałoby uznać za pomniki przyrody. Zniszczone zostaną gniazda i miejsca lęgowe wielu unikalnych gatunków ptaków.

Przejście estakadą nad torfowiskami jest oczywiście najlepszą z metod prowadzenia tras komunikacyjnych nad takimi obszarami i dobre wykonanie prac budowlanych może nie zakłócić stosunków wodnych tego obszaru. Nie zapominajmy jednak o negatywnym wpływie, jaki będzie mieć trasa na otaczające środowisko w trakcie eksploatacji i tu widzimy największe zagrożenie dla środowiska.

Obecnie tereny Doliny Rospudy są strefą ciszy. Wprowadzenie w ten obszar trasy ekspresowej o planowanym natężeniu ruchu około 20 tys. pojazdów na dobę (w tym duży odsetek ruchu ciężkiego tranzytowego), to zanieczyszczenie spalinami i hałasem w promieniu do kilkuset metrów od osi drogi. Na obszarach leśnych nie planuje się budowy ekranów dźwiękochłonnych.

Nie można też wykluczyć wypadków i katastrof, jakie zdarzają się na każdej drodze. Proponowana przez GDDKiA obwodnica będzie miała tylko jedną jezdnię o dwóch pasach, a wiec zderzenia czołowe będą tak samo prawdopodobne jak na każdej innej zwykłej szosie.

Wprost trudne do wyobrażenia dla środowiska byłaby katastrofa np. cysterny z paliwem na estakadzie nad torfowiskami Rospudy. Pamiętajmy, że rejon Augustowa to Polski biegun zimna, a wilgotność powietrza nad mokradłami zawsze jest większa. Powstawanie gołoledzi i mgieł na estakadzie będzie bardzo częstym zjawiskiem.

Obwodnica Augustowa

Strategia dla Via Baltica