Budimex może zapłacić za zniszczenie Rospudy

29 stycznia, Bruksela, Warszawa, Kraków, Białystok. Pięć organizacji ekologicznych, polskich i miedzynarodowych, wysłało dziś ostrzegawczy list do firmy Budimex-Dromex S.A, która została wybrana na wykonawcę budowy obwodnicy Augustowa przez dolinę Rospudy. BirdLife International, CEE Bankwatch Network, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, Polska Zielona Sieć i WWF powołują się na unijną dyrektywę o odpowiedzialności za szkody w środowisku naturalnym (Environmental Liability Directive), która obciąża konsekwencjami nie tylko zleceniodawców szkodliwych inwestycji, ale także bezpośrednich wykonawców. Taki los może spotkać np. firmę, która podejmie się budowy kontrowersyjnej drogi ekspresowej przez chronione unijnym prawem mokradła w dolinie Rospudy na Podlasiu.

Proponowany przez GDDKia parking w Puszczy Augustowskiej

Dyrektywa Unii Europejskiej w sprawie odpowiedzialności w odniesieniu do zapobiegania i naprawy szkód wyrządzonych środowisku naturalnem, choć w Polsce jeszcze nieznana, w kwietniu tego roku musi stać się częścią prawa krajowego. Dyrektywa opiera się o zasadę, że podmiot gospodarczy wyrządzający przez swoją działalność szkody w środowisku naturalnym lub powodujący bezpośrednie zagrożenie wystąpienia takich szkód jest za nie finansowo odpowiedzialny (zasada „polluter pays”, „zanieczyszczający płaci”). Dotyczy to zarówno kosztów niezbędnych środków zapobiegających powstaniu szkody, jak i koniecznych środków zaradczych, gdy szkoda powstanie.

Tego że szkody takie powstaną, w tak cennym jak dolina Rospudy miejscu, można być pewnym. W decyzji wojewody podlaskiego określającej warunki środowiskowe realizacji tej inwestycji czytamy, że „prace budowlane w obrębie dolin rzecznych prowadzić [należy] tak, aby nie spowodować zmian w dotychczasowym reżimie stosunków wodnych”. Wykonawca prac budowlanych musi im zapobiec. Jeśli takie zmiany jednak nastąpią, co jest niemal nieuniknione na bardzo wrażliwym terenie bagiennym, wykonawca prac zostanie obciążony kosztami przywrócenia stanu środowiska sprzed wystąpienia szkody. Przypomnijmy, że do posadowienia drogi ekspresowej na estakadzie, na nasiąkniętym wodą jak gąbka torfowisku, potrzebny jest most technologiczny, którego samo osadzenie wpłynie na zmianę stosunków wodnych.

Dyrektywa o odpowiedzialności za szkody w środowisku naturalnym ma przede wszystkim zastosowanie do gatunków i siedlisk chronionych na mocy Dyrektywy Ptasiej i Dyrektywy Siedliskowej , czyli tych, które wyznaczają obszary Natura 2000. Dolina Rospudy położona jest w ostoi Natura 2000 „Puszcza Augustowska”, a chronione siedliska przyrodnicze zajmują w miejscu planowanej drogi prawie 60% powierzchni (w pasie terenu o szerokości 2 km wzdłuż osi drogi), w tym ponad 37% to siedliska priorytetowe dla Wspólnoty Europejskiej. Zlokalizowanych jest tu prawie 100 rewirów ponad 20 gatunków ptaków chronionych Dyrektywą Ptasią - w tym bielika i orlika krzykliwego. Mniej niż 500 metrów dzieli miejsce planowanej budowy od ostatniego w Polsce stanowiska storczyka miodokwiatu krzyżowego, czego - zdaniem naukowców – gatunek nie przetrwa.

Aby uświadomić konsekwencje wymogów tej dyrektywy firmie, która wygrała przetarg ogłoszony przez białostocki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na budowę drogi przez rospudzką ostoję przyrody, organizacje ekologiczne wysłały dziś list informujący o ciążącej na nich odpowiedzialności. – mówi Robert Cyglicki z CEE Bankwatch Network.

Czasy, gdy kosztorys inwestycji drogowej obejmował tylko bezpośrednie koszty związane z pasem drogowym dawno minęły. Dziś znaczącą jego część stanowią – często ukrywane przez GDDKiA – koszty środowiskowe – dodaje Małgorzata Znaniecka z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. - Jeśli inwestor nie przeznaczył w budżecie funduszy na skuteczne zabezpieczenie przyrody, będzie musiał za to zapłacić wykonawca prac. Budowa dróg poza cennymi przyrodniczo obszarami chronionymi jest – nie ma co ukrywać - po prostu tańsza.

List do Budimex-Dromex S.A.
Tłumaczenie listu w jęz. polskim

Aktualności